niedziela, 14 września 2014
Odgłosy nocy...
Noc ciemna i chłodna, a ja siedzę i piszę, popijając czerwone wino. Otoczona blaskiem świec zatapiam się w swoich myślach. Po raz kolejny zastanawiam się jak przetrwać. Los chciał, że musiałam Cię wczoraj spotkać... Wsiadłeś do auta i cichutko powiedziałeś "cześć", ja odpowiedziałam równie cicho. Wtedy złapałeś mnie za ramię i powiedziałeś "no cześć ". Ja się odwróciłam a Ty spojrzałeś w moje oczy. W aucie śmialiście się razem z resztą, ja skupiona prowadziłam. Odwiozłam Cię, a kiedy wysiadałeś uścisnąłeś mi delikatnie rękę i się uśmiechnąłeś. Odjechałam zostawiając Cię samego w tej ciemności. Jechałam ostrożnie i myślałam cały czas. Myślałam jak mogłam się tak dać złapać w sytuację bez wyjścia. Wysiadłam pod domem, zapaliłam i wsłuchiwałam się w odgłosy deszczu, który moczył mi właśnie całe ubranie. Dźwięki nocy uspokoiły mnie, a kieliszek wina pozwolił spokojnie zasnąć z Tobą na powiekach.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz